"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą - twoim Psem.
Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem.
Będzie twój - wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca.
Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie."
- M. Siegal

Dlaczego psy kopią, kiedy drapiemy je po brzuchu

Ci, którzy lubią się z psem czasem pomiziać (albo czasem tego nie robić), na pewno nie raz trafili na takie miejsce na jego ciele, którego drapanie wywołuje odruch „kopania”. Zastanawialiście się, dlaczego tak się dzieje? Spróbuję Wam to krótko wyjaśnić i podrzucę kilka stron, niestety po angielsku, na których znajdziecie więcej informacji na ten temat.

Brakło nam tematycznego zdjęcia, więc selfie!


Miejsce to może być nazywane czułym punktem i chociaż najczęściej znajduje się na tylnych partiach ciała psa, na przykład w okolicy ud, nie jest to regułą. Hera jest idealnym przykładem – u niej odruch kopania, a właściwie drapania (z ang. Scratch reflex), pojawia się, kiedy głaszczę ją po łopatce. Praktycznie wszystkie psy mają takie miejsce, ale intensywność kopania czy łapa, którą to robią, mogą się różnić.

Ale po co one to właściwie robią, skoro zazwyczaj i tak nie sięgają drapanego miejsca? I o co w tym w ogóle chodzi?
Drapanie czy łaskotanie psa w czułym miejscu aktywizuje nerwy podłączone do rdzenia kręgowego, do którego wysyłają informację. A on odsyła im odpowiedź i pies zaczyna ruszać łapą. To tak w bardzo dużym uproszczeniu, bo bliżej mi do chemii niż do biologii… Ważne jest to, że odruch drapania jest bezwarunkowy. Pies nie panuje nad tym, co robi, a może się nawet wydać zdziwiony! Hera ma wtedy naprawdę zabawną minę i żałuję, że nie udało mi się zrobić zdjęcia… My, w sensie ludzie, też mamy sporo takich odruchów. Nie mówię już nawet o tym kolanowym, ale o bardzo życiowej sytuacji, kiedy dotykamy czegoś gorącego i zanim zdążymy pomyśleć, już odsuwamy rękę. Coś podobnego można znaleźć także u kotów – kiedy głaska się je po grzbiecie, unoszą ogon.
Wydaje się więc, że odruch drapania nie powinien wywoływać u psa dyskomfortu, ale jeśli tak jest, na pewno to zauważycie.

Wiemy już, dlaczego tak się dzieje, ale po co to wszystko…? Odruch drapania jest środkiem samoobrony zwierzaka. Chroni go przed czynnikami drażniącymi, na przykład owadami, które czasem przenoszą choroby. Odruch ten mogą wywołać pchły – pies w ten sposób będzie próbował je strącić i złagodzić źródło świądu. Niektóre neurony reagują też na bodziec chemiczny, który wytwarza uczucie swędzenia.

„Psy, które mają alergię, wydają się być szczególnie łatwe do wywołania odruchu drapania, bo i tak są na pograniczu swędzenia”, mówi Lore Haug, weterynarz i ekspert od zachowania zwierząt. „Ale kiedy pocieramy bardziej ich skórę, odruch drapania się nasila.”

Do czego jeszcze może się przydać odruch drapania? Dzięki niemu weterynarz może sprawdzić, czy zwierzę nie ma uszkodzonych nerwów.
Naukowcy prowadzą nad tym różne badania, do których wykorzystują nie tylko psy, ale i inne zwierzęta, między innymi żółwie. Poniżej cytuję fragment dotyczący monitorowania, a jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej, polecam wymienione na końcu artykuły.
„Techniki elektromiograficzna (EMG) oraz elektroneurograficzna (ENG) są wykorzystywane do monitorowania i rejestrowania reakcji zwierząt podczas eksperymentów. Nagrania EMG służą do rejestrowania aktywności elektrycznej bezpośrednio z mięśni. Nagrania ENG służą do rejestrowania aktywności elektrycznej z neuronów ruchowych i komórek nerwowych.”

Najlepsze artykuły, jakie znalazłam na ten temat znajdziecie tutaj, tutaj i tutaj.


A my odezwiemy się za parę dni, bo przed nami pracowity okres! W tym tygodniu Hera prawdopodobnie będzie miała badania pod kątem dysplazji, szykujemy też dla Was recenzję bardzo ciekawego i praktycznego gadżetu, no i bierzemy udział w Wyzwaniu Piesologii! Uważam, że mamy bardzo dobry kontakt i jest między nami silna więź, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się dobrze bawić i coś poprawić!
Pozdrawiamy cieplutko! ❤

3 komentarze :

  1. Post bardzo pomocny! O niektórych informacjach w ogóle nie miałam pojęcia :)Majlo często tak robi, śmiejemy się z niego ale nigdy nie myślałam nad tym, dlaczego tak robi, dzięki Twojemu wpisowi już wiem! Dzięki!

    Piękna Hera <3
    Pozdrwaiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też zaczęłam się nad tym zastanawiać dopiero niedawno, jak z siostrą śmiałyśmy się z psiaka cioci... Bo że tak się dzieje, wiedziałam od dawna, ale nigdy jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby się w to zagłębiać :D
      Cieszymy się, że mogłyśmy pomóc i pozdrawiamy również! :)

      Usuń
  2. Tobias też tak robi, ale nigdy nie wiedziałam, dlaczego.
    Naprawdę ciekawy post, w życiu bym się o tym nie dowiedziała :)
    Pozdrawiamy,
    D&T

    OdpowiedzUsuń